Podziekowania dla PerfektArt

Zdrowie, energia, siła i radość.


Startowa
Do nadrzędnej
Dziękuję
Nowości
English
Anty
Inne
English articles
O nas
Współpraca
Linki
Polecamy
Ściągnij sobie
Zastrzeżenie


Amarantus - wielka nadzieja

Pisaliśmy już  o orkiszu jako cudownym zbożu. Wśród alternatywnych do pszenicy, żyta i innych znanych zbóż możemy wymienić przynajmniej jeszcze jedno. Amaranthus albo bardziej z polska - amarantus.
Wiadomo, że uprawy paszowe, hodowla trzody to nieefektywna droga do wyżywienia świata (patrz np. art.
Niedorzeczności współczesnego rolnictwa ). Wiadomo, że mięso nie jest zdrowe. Wiadomo, że pszenica nie jest zdrowa (gluten, indeks glikemiczny,...).

Z poniższych wybranych tekstów o amarantusie dowiecie się zarówno o jego rewelacyjnych własnościach zdrowotnych, jak i o małych wymaganiach przy uprawie.

Gdybyż tak obsadzić nieużytki, zastąpić przynajmniej część niezdrowej produkcji rolniczej tą zdrową...

Poczytajcie i ... propagujcie!  - LK


Informacja prasowa firmy Tomas na temat legendarnego zboża Inków

Energia indiańskiego zboża

Amarantus, czyli szarłat należy do najstarszych roślin uprawnych świata. Jego niezwykłe walory odżywcze doceniali już Inkowie i Majowie. Dzisiaj, uprawiany już nie tylko w krajach Ameryki Południowej, wzbudził zainteresowanie europejskich specjalistów od żywienia, nazywających amarantus zbożem XXI wieku. To w nim upatruje się ogromne możliwości w zaspokojeniu potrzeb żywnościowych.

Kilka lat temu podjęto próbę uprawy amarantusa w Polsce, gdyż nasze warunki klimatyczne sprzyjają wegetacji tej rośliny. Największym powodzeniem cieszy się odmiana dająca nasiona, uprawiana i zbierana podobnie, jak inne zboża. Dzisiaj istnieje już kilka polskich odmian, dopuszczonych do obrotu, a pozyskane ziarna i wyroby na bazie amarantusa można kupić w sklepach ze zdrową żywnością. Co spowodowało, że coraz więcej osób interesuje się tą rośliną?

Wartościowe białko

Amarantus, to przede wszystkim niezwykle cenne źródło białka. Okazuje się, że w nasionach jest go więcej niż w mleku, w dodatku białka posiadającego wszystkie aminokwasy egzogenne (zwłaszcza dużo lizyny). Na korzyść przemawia również dobra równowaga pomiędzy aminokwasami zasadowymi i siarkowymi. Co więcej jest to białko o niezwykle wysokim stopniu przyswajalności, którego ilość podczas odpowiednich procesów technologicznych nie obniża się. Jego wartość wynosi 75%. Dla porównania wartość białka zawartego w kukurydzy wynosi 44%, w soi 68%, w mięsie 70%, w mleku 72%. Najwyższą wartość białka (nawet powyżej 90%) osiągają ziarna i przetwory z amarantusa zmieszane z tradycyjnymi zbożami, np. z płatkami owsianymi.

Cenne kwasy tłuszczowe

W nasionach znajduje się również dużo jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, ze sporym udziałem bardzo cenionych ze względów zdrowotnych kwasów GLA (tak licznie zgromadzonych np. w wiesiołku). Ich obecność przyczynia się znacznie do poprawy zdrowia, zwłaszcza do obniżenia poziomu cholesterolu. Nie bez znaczenia jest również obecność błonnika, który nie tylko wpływa na kształtowanie odpowiedniego poziomu cholesterolu, lecz poprawia perystaltykę jelit i oczyszcza przewód pokarmowy.

Niezastąpione pierwiastki

Amarantus jest źródłem wielu składników mineralnych, zwłaszcza wapnia (250 mg/100 g nasion), fosforu, potasu i magnezu. Spożycie 100 g nasion amarantusa pokrywa 1/3 dziennego zapotrzebowania na wapń. Pod względem ilości żelaza (15 mg w 100 g nasion) bije na głowę niemal wszystkie rośliny, z osławionym szpinakiem włącznie, co z powodzeniem można wykorzystywać w stanach anemii, a także w diecie kobiet ciężarnych potrzebujących w tym okresie szczególnie dużo tego pierwiastka. Włączenie do jednego posiłku dziennie dania przygotowanego z nasion amarantusa całkowicie pokrywa zapotrzebowanie na żelazo. Pod względem witamin występuje ich tyle samo co w innych zbożach.

Ziarno lekkostrawne i bogate w błonnik

Amarantus jest produktem nie tylko wyjątkowo odżywczym, ale także lekkostrawnym. Zawdzięcza to m.in. niezwykle drobnej frakcji skrobi. Jest ona pięć razy łatwiej strawna od – uznawanej dotąd za lekkostrawną - skrobi zawartej w kukurydzy; dlatego amarant można spożywać nawet na krótko przed wysiłkiem fizycznym lub umysłowym, np. przed egzaminem, treningiem czy zawodami. Wysoka wartość odżywcza i energetyczna sprawia, że dania lub chrupki z amarantusa znalazły się w diecie osób uprawiających duży wysiłek fizyczny (sportowcy, komandosi).

W porównaniu z innymi zbożami zawiera stosunkowo dużo błonnika, zawiera go więcej nawet niż słynne otręby owsiane. Znacząca obecność włókna stawia tę roślinę w rzędzie produktów przeciwdziałających chorobom układu krążenia. Zawiera też takie substancje jak skwaleny, opóźniające procesy starzenia organizmu i antyoksydanty przeciwdziałające chorobom nowotworowym.

Z powodzeniem można stosować go w żywieniu osób z hiperlipidemią, anemią, miażdżycą, cukrzycą, chorobami układu nerwowego, krążenia i kostnego, a także może być składnikiem diety dzieci chorych na celiakię, gdyż nie zawiera glutenu.

Produkty

Na polskim rynku pojawiły się ostatnio nowe produkty z amarantusa. W wielu sklepach ze zdrową żywnością można już kupić kilka rodzajów chrupiących ciastek z pełnych, ekspandowanych ziaren zmieszanych z lekką melasą spożywczą, co zwiększa dodatkowo ich wartość żywieniową. Dostępne są również płatki śniadaniowe i musli. (Od dłuższego czasu na rynku dostępne są ziarna, mąka i popping, wytwarzane przez firmę “Szarłat”).

Ciastka (chrupki) amarantowe:

WELO - chrupiące i delikatne ciastka z pełnych ziaren amarantusa, z melasą i sezamem.

EL WELO - chrupiące i delikatne ciastka z pełnych ziaren amarantusa, z melasą i migdałami.

REWELO - chrupiące i delikatne ciastka z pełnych ziaren amarantusa, z melasą i orzechami laskowymi.

WELO Coco - chrupiące i delikatne ciastka z pełnych ziaren amarantusa, z melasą i kokosem.

Chrupki i płatki śniadaniowe:

AMAROS - chrupiące ekspandowane ziarno amarantusa prażone z melasą, miodem i orzechami laskowymi.

KLUSTRY - płatki owsiane i amarantus prażone z melasą, miodem i orzechami. Jest to produkt przeznaczony do spożywania z mlekiem jako śniadanie.

MUSLI - mieszanka amarantusa z płatkami, ziarnami i owocami przeznaczona do spożywania z mlekiem na śniadanie.

...

Producentem tych wyrobów jest firma “Tomas”, specjalizująca się w przetwarzaniu amarantusa.
 

Porównanie niektórych składników odżywczych

(W zależności od źródeł niektóre wartości ulegają niewielkim wahaniom)

Tab. 1 - Składniki mineralne

 
 Składniki mineralne w mg
Amarantus

Pszenica

Żyto

Żelazo

8,99

3,31

4,86

Magnez

308

128

120

Wapń

214

38,36

64

Potas

484

381

510

Miedź

1,60

0,459

0,463

Cynk

3,66

2,69

3,89

Fosfor

582

341

336

Sód

25,8

8,01

3,80

Źródło: National Research Council (USA)

Tab. 2 - Wartość białka

               w %

Amarantus

75

Mleko

72

Mięso

70

Soja

68

Jęczmień

62

Pszenica

60

Orzeszki ziemne

52

Kukurydza

44

Tab. 3 - Porównanie przeciętnej zawartości podstawowych składników odżywczych.

Składniki pokarmowe

Białko
w %

Lizyna
w %

Węglowodany w g/100 g

Tłuszcz
w g/100 g

Wapń
w mg/100 g

Żelazo
w mg/100 g

Energia
w kcal

Amarantus

16

0,85

63

6

162

10,0

414

Kukurydza

9

0,25

74

4,7

20

1,8

365

Żyto

13

0,40

73

 

38

2,6

 

Gryka

12

0,58

72

2,3

33

2,8

133

Pszenica

10

0,35

71

1,7

41

3,3

334

Ryż

7

0,27

77

0,6

32

1,6

360

Żródło: National Research Council (USA)

(Powyższe materiały można kopiować i publikować w części lub w całości bez dodatkowego zezwolenia)

Firma Tomas i Szarłat.


Czas na amarantus

 
Amarantus, czyli szarłat

Amarantus nazywa się ostatnio zbożem 21 wieku, pomimo że jest to jedna z najstarszych roślin uprawnych świata. Wzrost jego popularności spowodowany jest nadzieją, że przyczyni się on do zmniejszenia problemu głodu na świecie.

Szarłat (bo taka jest polska nazwa tej rośliny) jest łatwy w uprawie i dość odporny na suszę. Jego ziarno może być mielone lub prażone – ma ciekawy słodkawy, orzechowy smak. Karmiono nim biegaczy i wojowników, ponieważ miał opinię pożywienia dającego mnóstwo energii i podnoszącego wydolność fizyczną.

Współczesne badania laboratoryjne potwierdzają mądrość starożytnych Azteków. Okazuje się, że szarłat zawiera bardzo drobną frakcję skrobi, dzięki czemu jest ona łatwostrawna i szybko dostarcza organizmowi energii. Ponadto zawartość składników mineralnych takich jak magnez, wapń, fosfor i potas jest w amarantusie znacznie wyższa niż np. w pszenicy. Do niewątpliwych zalet produktów z ziarna szarłatu można również zaliczyć wysoką zawartość błonnika i łatwo przyswajalnego białka. Jest to białko o niezwykle wysokim stopniu przyswajalności, którego ilość podczas odpowiednich procesów technologicznych nie obniża się. Jego wartość wynosi 75% - dla porównania wartość białka zawartego w mięsie 70%, w mleku 72%.. Pod względem ilości żelaza amarantus przewyższa wszystkie rośliny (15 mg w 100 g nasion - dla porównania w mięsie wołowym i cielęcym ok. 2,5 mg w 100g). Zboże to może być podawane chorym na celiakię, gdyż nie zawiera glutenu. Jak widać mortadela totalnie nie wytrzymuje porównania z amarantusem.

Amaranthus retroflexus

Swoje odrodzenie amarantus przeżył w latach 70-tych, kiedy wreszcie doceniono jego doskonałe właściwości uprawowe i odżywcze. Starożytne ludy Ameryki Południowej znały amarantus od dawien dawna. Aztekowie używali potraw przyrządzonych z amarantusa w wielu swoich obrzędach. Z tego powodu, katoliccy księża zakazali uprawiania tej pożytecznej rośliny. Obecnie, na podstawie kilku przeprowadzonych badań ustalono, nasiona lub olej z amarantusa mogą być wskazane dla osób cierpiących na nadciśnienie i chorobę wieńcową. Zarówno teraz, jak i wieki temu, bardzo popularnym sposobem spożywania amarantusa jest jego prażenie (podobnie do popcornu). Wyprażone ziarna amarantusa polewane są następnie miodem lub melasą.

z serwisu ZieloneMigdały  28/03/2006


Amarantus - zboże XXI wieku

W czasach pokoju dodawano do niego miód. W czasie wojny - krew. Placki amarantowe z krwią jeńców wojennych, jedzone przy dźwiękach bębnów, dodawały męstwa wojownikom.

Znienawidzony w czasach podbojów kolonialnych przez hiszpańskich zakonników, wyklęty jako symbol pogaństwa, płonął na stosach wzdłuż andyjskich wierzchołków.

Uprawiano amarantus już około 5 tysięcy lat temu. Z historii wynika, że znany był już Majom. W wysokich Andach, za Inków i Azteków był podstawowym zbożem Indian. Był jednym z trzech ziaren obok kukurydzy i fasoli, oddawanych jako lenno władcom plemiennym.
Przed najazdem hiszpańskich konkwistadorów Aztekowie otrzymywali już około 20 tysięcy ton nasion amarantusa w ciągu roku, co stawiało go wśród roślin uprawnych na trzecim miejscu, po kukurydzy i fasoli. Nasiona mielono i przyrządzano z nich papkę, tortille oraz napoje. Młode liście i pędy stosowano jako warzywo i przyprawę. Odgrywał również magiczną rolę w obrzędach religijnych Indian. Z ciasta amarantusowego z dodatkiem krwi ludzkiej wykonywano figurki bogów i składano je w ofierze, a także wypiekano placki, które miały dodawać siły wojownikom.

Czy przypadek sprawił, że właśnie ta czczona przez Indian roślina, a nie inne: kukurydza, fasola, ziemniaki, czy pomidory, które przybyły do Europy z Ameryki, została zapomniana na wiele wieków?

Przez Indian amarantus uznawany był za roślinę świętą i nazywany - "nieśmiertelny". Ale nie przez tych, którzy przylecieli przez morze na ogromnych ptakach, przyjechali na wielkich zwierzętach, nie imały się ich strzały i włócznie i zabijali na odległość. Oni to, czyli hiszpańscy najeźdźcy szerzący chrześcijaństwo, zakazali siać "diabelskie ziele", a za jego uprawę obcinali ręce. Tak to amarantus, za sprawą zakonników, stał się zielem zakazanym i symbolem pogaństwa. Legenda mówi, że pierwsi konkwistadorzy, z nienawiści do tej rośliny, wytrzebili amarantus prawie całkowicie. Legenda mówi też, że była to zemsta za zabicie mnicha bliskiego papieżowi i wypieczenie rytualnych placków z jego krwi zmieszanej właśnie z amarantusem. Tak więc amarantus przycupnął jedynie tam, gdzie nie docierali ze swymi naukami zakonnicy, czyli na poletkach w wysokich górach. Odkrył go tam wiele wieków później inny mnich i przywiózł na europejskie dwory. Tak więc z Ameryki dotarł amarantus do Europy, Azji i Afryki jako chwast, roślina ozdobna z racji swoich przepięknych amarantowych pióropuszy i częściowo jako roślina uprawna. Ślady upraw amarantusa znaleziono w Argentynie, Gwatemali, Peru, Boliwii, Meksyku, i południowo-wschodnich stanach USA. Dziś pola amarantusa spotkać można we wszystkich niemal zakątkach świata. Uprawia się go na większą skalę w obu Amerykach, południowo-wschodniej Azji: Indiach, Nepalu, w Himalajach, Chinach, Cejlonie oraz w Afryce: w Mozambiku, Ugandzie, Nigerii.
Uprawia się go także w okolicach Leningradu, w Kazachstanie i w Europie: w Niemczech, na Słowacji no i w Polsce. Największe jednak jego uprawy znajdują się w Ameryce, która już kilkanaście lat temu "zwariowała" na punkcie tego pseudozboża. Wypieki z dodatkiem amarantusowej mąki: chleby, ciastka, makarony można tam znaleźć w wielu sklepach. Zwłaszcza, że dodatek mąki z amarantusa poprawia skutecznie jakość wypieku - z racji swych właściwości może wyeliminować całkowicie nagminnie dodawane do wypieków chemiczne polepszacze. Przedłuża także trwałość pieczywa, powoduje, że jest ono zasobne w potrzebne organizmowi mikroelementy i nadaje mu wyśmienity lekko orzechowy smak.

Matki indiańskie tak jak przed wiekami, tak i teraz przeżuwają liście amarantusa i podają swoim niemowlętom jako pokarm. W świetle najnowszych badań zwyczaj ten nie powinien już dziwić - okazało się, że białko amarantusa jest lepiej przyswajalne i ma większą wartość biologiczną niż białko z mleka, soi czy jęczmienia. Przy tym jest go więcej niż w innych roślinach zbożowych i w produktach mlecznych. Zaletą białka amarantusowego jest zawartość w nim wszystkich aminokwasów egzogennych. Białko to bogate jest w niezbędne dla organizmu aminokwasy: lizynę, metioninę i tryptofan. Aminokwasy, czyli "cegiełki potrzebne do wyprodukowania przez organizm własnego białka, występują w amarantusie w bardzo korzystnych proporcjach. Ziarenka amarantusa bogate są w te aminokwasy, które w niewielkich ilościach występują w ziarnach innych zbóż czy strączkowych. Mąka amarantusa doskonale komponuje się z mąką kukurydzianą i innych zbóż właśnie dlatego, że uzupełnia aminokwasy egzogenne. To spostrzeżenie zostało wykorzystane w Ameryce przy produkcji odżywek dla niemowląt. Ponadto tokotrienole z błonnikiem obniżają poziom cholesterolu i w ten sposób zapobiegają miażdżycy i chorobom serca
Związki tłuszczowe w nasionach amarantusa, których zawartość waha się od 5 do 9%, zawierają dużą ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych. Amerykanie, którzy od 20 lat prowadzą badania nad tą rośliną i planują częściowe zastąpienie po 2000 roku upraw kukurydzy amarantusem, obliczyli, że 10 procentowy dodatek mąki z amarantusa w codziennym pieczywie zahamowałby rozwój chorób układu krążenia u ponad 30% chorych.
Ma też "nieśmiertelny" dobre działania dla środowiska. Pochłania dwukrotnie więcej dwutlenku węgla niż inne rośliny. Rodzi to nadzieję, iż w przyszłości masowa jego uprawa okaże się panaceum na grożące nam skutki efektu cieplarnianego. Okazuje się też zbawczy dla wielorybów i rekinów. Do niedawna otrzymywano skwalen - środek używany do produkcji preparatów chroniących skórę i w przemyśle farmaceutycznym, z przysadki mózgowej wielorybów. Teraz można ten preparat otrzymywać z oleju z amarantusa.
[Dostępny jest np. chleb ...ze skwalenem, rekomendowany przez .... - przypis LZ]
Ziarno amarantusa zawiera wiele cennych biopierwiastków: żelazo, wapń, magnez, fosfor, potas. Ilość ich jest kilka razy większa niż w ziarnach zbóż. Nie zawiera glutenu. Nie bez znaczenia jest też duża zawartość w nim witamin, w szczególności A i E - witaminy "wiecznej młodości", a także witamin B i C.
Zawartość tych wszystkich cennych substancji w amarantusie sprawia, że lekarze i dietetycy zalecają go na całym świecie chorym i rekonwalescentom, osobom starszym i sportowcom, matkom i dzieciom jako środek podtrzymujący dobre zdrowie i samopoczucie. Leczniczo - podawanie amarantusa wzmacnia pamięć i system nerwowy, hamuje rozwój wrzodów żołądka.
Pod względem zawartości żelaza nie ma sobie równych. Smakuje lepiej od szpinaku i ma od niego pięciokrotnie więcej żelaza. W Afryce i południowo-wschodniej Azji uprawia się amarantus także ze względu na liście.

W naszym kraju występuje amarantus pod nazwą szarłat. Rodzina Amarantaceae liczy sobie aż 60 gatunków, z czego tylko kilka z nich nadaje się do uprawy, większość z nich to, tak zwane chwasty o niejadalnych nasionach i liściach. Na przykład: szarłat szorstki, czyli amarantus retroflexus jest bardzo żywotną roślinką i daje się we znaki także polskim rolnikom.
Wprawdzie amarantus według klasyfikacji botaników nie jest zbożem, jednakże najczęściej wykorzystywaną jego częścią, są nieco większe od maku, jasnobrązowe nasiona. W żargonie naukowym nazywany jest więc pseudozbożem. Jest rośliną jednoroczną dorastającą do 3 metrów wysokości.

W Polsce historia tego pseudozboża rozpoczyna się 10 lat temu, kiedy to profesor Emil Nalborczyk z warszawskiej SGGW pojechał do Indian Mapuczi do Chile i przywiózł do Polski nasiona amarantusa. Od tego czasu napisano u nas o amarantusie 15 prac magisterskich, 2 doktoraty i szereg prac naukowych, wyhodowano dziesiątki ton ziaren. Nadano też nazwę pierwszej polskiej odmianie amarantusa - Rawa. Ra od Radzików, gdzie po raz pierwszy zostały wysiane na poletkach doświadczalnych, a wa od Warszawa, gdzie na SGGW były dokładnie badane. Teraz w rejestracji jest nowa odmiana amarantusa - Aztek. Polska, z racji pracy grupy naukowców, rolników - pasjonatów tej rośliny jest jednym z większych w Europie producentem amarantusa. Mamy także największą kolekcję nasion w Europie. Organizacją amarantusowego rynku zajęła się specjalnie powołana do tego celu firma "Szarłat" z siedzibą w Łomży.

Czy amarantus ma jakieś wady? Podobno nawożony chemicznie nie rośnie. Nie lubi też pestycydowych oprysków. Dokładnie odwrotnie niż inne uprawy, gdzie zależność pomiędzy wysypanymi nawozami sztucznymi, a plonami jest wprost proporcjonalna. Na szczęście, to co wydaje się być problemem rolników, z punktu widzenia konsumentów jest wielką zaletą.
Amarantus nie ma też wygórowanych potrzeb bytowych - może rosnąć nawet na piasku. Co roku purpurowe kity "nieśmiertelnego" stoją na prawie stu hektarach. Najwięcej w zamojskim.

Profesor Tadeusz Haber, zajmujący się od wielu lat w warszawskiej SGGW wykorzystaniem nasion amarantusa w żywieniu, znajduje dziesiątki rozwiązań dla zastosowania amarantusa. W Leningradzie pił nawet amarantusową wódkę i jadł amarantki zamiast sezamek. Można dodawać amarantus do chleba, ciast, wypieków, sałatek, pasztetów, kotletów zbożowych, deserów. Wytwarzać z niego "masło amarantusowe", majonez, mleko dla osób alergicznych. Praktycznie, nadaje się do wszystkiego. Ostatnio odkryto, że można w miarę tanio wyprodukować z amarantusowej mąki folię dla przemysłu spożywczego i gospodarstw domowych ulegającą biodegradacji. Ponad 60 różnych produktów zbożowych, zawierających także amarantus, znajduje się w sprzedaży w obu Amerykach.
W Meksyku sprzedaje się 8 różnych rodzajów mąki z nasion amarantusa, najbardziej popularnym produktem z mąki jest alegria, czyli prażone nasiona smażone w melasie, a także atole, czyli napój z przypiekanych i zmielonych nasion zmieszany z syropem i wodą. W Peru popularne jest bollos, czyli prażone i zmielone nasiona z syropem lub fermentowane i używane do produkcji piwa. W Gwatemali z sorgo i amarantusa przyrządza się chicha, czyli podobny przysmak jak alegria w Meksyku. W Indiach nasiona są smażone w cukrze jako laddos, a także gotowane z ryżem. W Nepalu są przypiekane, mielone i jedzone jako kleik - sattoo. W Himalajach zmielonych nasion używa się do przygotowywania naleśniko-podobnych chapattis. U nas, na razie, dostępna jest mąka, nasiona, a także popping, czyli prażone jak popkorn nasiona amarantusa. Można je kupić jedynie w sklepach ze "zdrową żywnością". Kilkanaście piekarni w Polsce wypieka także chleb z dodatkiem 30 procentowym mąki z amarantusa.

Nie musicie się obawiać, że próbujecie roślinę z diabelskiego ziela - żartuje na konferencji o amarantusie profesor Emil Nalborczyk. Wprawdzie inni członkowie rodziny amaranthus są chwastami, ale przecież znane są takie przypadki nawet w najlepszych rodzinach - perz i pszenica są również z tej samej rodziny. A poza tym, 2 lata temu zdarzyło się, że w czasie mszy polowej wśród pól amarantusa, ksiądz pobłogosławił pola i w ten sposób została zdjęta po 500 latach klątwa, która ciążyła na tej roślinie. Czy był to wynik świadomej decyzji, czy tak jak przed wiekami przypadek - nie wiadomo.

Ogrodniczka


Zalety amarantusa:
Ma:
- wysoką zawartość białka o wyższej wartości biologicznej niż białko z mleka
- dużą zawartość cennych związków tłuszczowych, w tym nienasyconych kwasów tłuszczowych
- tokotrienole i błonnik obniżające poziom cholesterolu
- bogactwo związków mineralnych: żelaza, wapnia, magnezu
- dużą zawartość skwalenu opóźniającego procesy starzenia się organizmu.
- jest produktem bezglutenowym


Przepisy

Racuchy amarantusowe
Składniki: 18 dag mąki z amarantusa, szczypta drożdży, 1 cebula, kilka łyżek oliwy, przyprawy: sól, suszone zioła tymianek, majeranek.
Wykonanie: cebulę obrać, cienko pokroić i udusić na oliwie. Wymieszać z przyprawami, mąką z amarantusa i z ciepłą wodą, której dodać tyle, aby ciasto miało konsystencję gęstej śmietany. Zostawić ciasto do wyrośnięcia na 10-15 minut. Małe porcje ciasta kłaść łyżką na rozgrzaną na patelni oliwę i smażyć racuchy na złoto-brązowy kolor.

Bułeczki francuskie z amarantusem
Składniki: 2 filiżanki mąki pszennej, 1 filiżanka mąki z amarantusa, szczypta soli, 3 łyżeczki masła lub margaryny, 1-2 filiżanki wody, 2-3 łyżeczki drożdży.
Wykonanie: Mąkę przesiać i wymieszać z solą. Dodać rozdrobnione masło lub margarynę. Drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie i odstawić na 10 minut. Wymieszać mąkę z drożdżami i wyrobić ciasto. Ciasto odstawić na 45-60 minut. Formować małe bułeczki i układać na wysmarowanej tłuszczem blasze. Zostawić na następne 30-40 minut. Piec w piekarniku w temperaturze 180 oC przez 40 minut.

Zupa amarantusowo-porowa
Składniki: 20 dag poppingu (czyli prażonych nasion z amarantusa), 1 litr wywaru z jarzyn, 1 cebula, 1 por, 2 łyżki oliwy, przyprawy: sól, pieprz, gałka muszkatołowa, posiekany szczypiorek.
Wykonanie: Ugotować popping przez 10 minut w wywarze z jarzyn na małym ogniu. W tym czasie pokroić oczyszczoną cebulę w drobną kostkę i por w krążki. Udusić na patelni z oliwą. Dodać do gotującej się zupy i razem gotować jeszcze przez kilka minut. Przyprawić ziołami i posiekanym drobno szczypiorkiem.

Sałatka ziemniaczana
Składniki: 80 dag ziemniaków, 1 cebula, 2 ogórki małosolne, 4 łyżki poppingu, 2 łyżki oliwy tłoczonej na zimno, 1 łyżka musztardy, 3 łyżki soku z cytryny, przyprawy: sól, pieprz, oregano.
Wykonanie: Ziemniaki ugotować w łupinach. Cebulę drobno pokroić w kostkę i wymieszać z musztardą, sokiem z cytryny, solą, pieprzem, ziołami i poppingiem. Ziemniaki po ostudzeniu pokroić w plastry i wymieszać z tak przygotowanym sosem dodając oliwy. Dodać też pokrojone w kostkę ogórki. Podawać w salaterce udekorowane natką z pietruszki i plastrem cytryny.

Amarantus z warzywami
Składniki: 20 dag nasion amarantusa, 3/4 litra wody, 2 łyżki oliwy, 3 marchewki, 2 pory, seler, pietruszka, strąk papryki, 3 ziemniaki, przyprawy: sól, pieprz, tymianek.
Wykonanie: Nasiona amarantusa zagotować w potrójnej ilości wody i gotować przez około 15 minut. Warzywa oczyścić i pokroić w kostkę. Na głębokiej patelni rozgrzać oliwę i wrzucać kolejno pokrojone w drobną kostkę ziemniaki, marchewkę, pietruszkę, selera, pory, paprykę. Obsmażyć. Zalać wodą i dusić pod przykryciem około 25 minut. Pod koniec duszenia wymieszać z ugotowanym amarantusem. Dusić jeszcze dodając przypraw około 10 minut.

Snak amarantusowy z orzechami
Składniki: 4 łyżki miodu lub dla wegan syropu kukurydzianego lub innego, 1 łyżka masła lub margaryny, 1 filiżanka posiekanych orzechów ziemnych lub włoskich, 1 filiżanka poppingu.
Wykonanie: Miód lub syrop i masło lub margarynę lekko podgrzać. Dodać orzechy i popping. Dobrze wymieszać. Masę rozprowadzić cienką warstwą na blasze i przycisnąć deseczką. Po ostygnięciu kroić na małe kawałki.

Przepisy zostały skomponowane przez zajmującą się dystrybucją amarantusa firmę PPHU "Szarłat"s.c. z Łomży.
 
Na podstawie art. z Wegetariański Świat

 

Za treść i dopasowanie reklam automatycznych nie odpowiadamy. 

 


    Wyszukiwarka
        lokalna


Wyszukiwanie
                    
zaawansowane

Zapisz się na 
Biuletyn

(Twoje dane sa całkowicie bezpieczne, za zapis - upominek)

 

Zainwestuj w siebie!

Zobacz   Księgę Gości
Dopisz się do Księgi

Powiadamiacz

Powiadom znajomego o tym serwisie!
(wpisz adres e-mail znajomego, będziesz mógł zredagować wiadomość)

powiadom.4free.pl

 Zdrowie i Fitness

Share

Follow etsaman2 on Twitter

 


                Copyright Leszek Korolkiewicz 2007-13    admin( @ )lepszezdrowie.info   Zastrzeżenie  Licznik: